czwartek, 16 grudnia 2010

melt salt on my lips

ok. no to ide.
(oszalałaś, przeciez tylko udaję że wcale się nie boję)

niedziela, 12 grudnia 2010

SCREAM IT UNTIL YOU'RE COUGHING UP BLOOD

Nie, nie uspokoję się pół biedy ze spalonymi ustami i martwymi psami gorzej że to rzeczywistość. przysięgam że nie masz pojęcia jak bardzo to jest bez sensu, mogę krzyczeć aż będę pluła krwią a i tak nigdy nigdy nigdy nie pojmiesz dlaczego mam ochotę zdetonować bombę we własnej głowie.








sobota, 4 grudnia 2010

THERE IS FIRE IN MY GUTS YOU JUST CAN'T PUT OUT

trochę się boję ale ostatecznie lepiej polec niż być bardzo nieszczęśliwym przez własne tchórzostwo. nie wykluczone że będzie bardzo źle ale przynajmniej uniknę mdłości przy patrzeniu w lustro. po co się samemu więzić.